20

sobota

lut
15 Comments » |  Posted by ryba |  Category:inne

Moja klasa mogłaby zrewolucjonizować szkolnictwo. II wojna światowa zaczęła się 21 kwietnia 1940 (też nie mam pojęcia skąd akurat taka data przyszła komuś na myśl), „fuhrer” znaczy zdrajca, a ZSRR zaatakował Danię, Belgię i Francję. Opanowaliśmy wszelkie techniki rozwalania lekcji, dezorientacji nauczyciela, kłamstw zbiorowych, a do pani wicedyrektor dolatujemy w kilka sekund. Pobiliśmy i wciąż pobijamy rekordy w dyskwalifikacjach z konkursów, niskiej frekwencji i zastraszających wynikach testów próbnych. A żeby nudno w szkole nie było we wrześniu, to  – według tego co nam powiedziano – klasa 1D zastąpi nas i zapewni rozrywkę gronu pedagogicznemu. Ave, kontynuujcie tradycję!

Zauważyłam ostatnio w szkole ciekawą rzecz. W naszym gimnazjum wszystko się zaczyna, a nic się nie kończy. Są naprawdę świetne pomysły, plany, przygotowania, początki i na tym koniec. Tu nic nie dochodzi do finału. Mogłoby się wydawać, że z mediatorami szkolnymi stanie się to samo; kursy, symulacje, entuzjazm, plany i koniec. Niestety większość osób potraktowało kurs jako rozrywkę. Taka paplanina nic nie daje, gadanie do ściany i w ogóle, jaki to ma sens? Otóż ma. Na szczęście zostali jeszcze mediatorzy, którym zależy i jak na dzień dzisiejszy możemy poszczycić się dobrymi rezultatami naszej pracy.

142. Co oznacza słowo „bierzmowanie”?
Słowo „bierzmowanie” pochodzi od staropolskiego słowa „bierzmo”. Była to belka umacniająca strop. Celem bierzmowania jest bowiem umocnienie nas w wierze.

No czuję się umocniona jak cholera. Wykucie tych 170 łopatologicznych pytań napisanych naprawdę dziwnym językiem (archaiczny szyk przestawny zdania? wtf?) czuję się serio uduchowiona. W zeszłym roku miałam dużą potrzebę przebywania w kościele i często chodziłam na Mszę np. w piątek wieczorem. W tym roku kiedy pomyślę o tym, że w niedziele będę musiała iść na tą godzinę do kościoła, to czuję się jak na lekcji geografii, czyli; o Boże, niech mi ktoś pozwoli wyskoczyć oknem.
Po drugie nie podoba mi się mieszanie do tego młodszej części KSMu. Nie chcę być przepytywana tudzież pilnowana na rekolekcjach przez ludzi rok starszych. Patronat Szreka też mi nie odpowiada. Potrzebuję autorytetu, a nie ludzi, którym się wydaje, że złapali Pana Boga za nogi. Przepraszam za uogólnienia.

[zdjęcia, kilk -> powiększają się. modelkuje Ola]

Ryba

15 Responses to “sobota”

  1. Ludka pisze:

    Ja też z mediatorów jestem dumna, a co do bierzmowania to mało kto pod patronatem Shreka czuł się umocniony i czuł, że bierzmowanie jest mu do czegokolwiek potrzebne. Jestem dumna też z tego że udało nam się odzyskać mundurek od Brandona :D:D:D

  2. Cylosława pisze:

    Pytanie 142 umiem już na pamięć, ponieważ słyszałam je w zeszły piatek 14217656954 razy xD
    I Ola ma fantastyczne buty ;))

  3. Krakau pisze:

    21 kwiecień 1940- bitwa o Lillehammer w Norwegii. Wtedy wojna zaczęła się dla mieszkańców Lillehammer którym zaczęły spadać bomby na głowy. Ha. Masz w klasie Norwegów?

    „ZSRR zaatakował Danię, Belgię i Francję” Prawie dobrze. Zgodnie z planami trzeciej wojny światowej, Polska miała zaatakować Danię, NRD–> Belgię, a wojsko radzieckie miało napaść na Francję.

    „fuhrer znaczy zdrajca” W afrikaans zdrajca to „verraaier”. Więc to tylko błąd literowy. W związku z udziałem lotników południowoafrykańskich w IIWŚ można uznać, że gdy jakiś Niemiec wymówił niewyrażnie to słowo, Afrykanin uznał je za tego właśnie „zdrajcę”.

    Ja bym dał szóstkę za dobrą orientację w językach afrykańskich i materiale nadprogramowym. To tylko niewielkie błędy, niewarte uwagi.

  4. Frida pisze:

    dziwne – ja mam podobnie. od kiedy zaczęłam się przygotowywać do bierzmowania (na szczęście mam to już za sobą!), cała radość z chodzenia do kościoła i ogólnie wiary wyparowała.
    chociaż może i nie dziwne. bo chyba wszyscy tak mają. a szkoda.

  5. krukov pisze:

    Co do najgorszej klasy w szkole to my byliśmy najgorsi, od samego początku xD. teraz już się cieszyliśmy, ze jesteśmy drudzy w próbnym scisłym, a sie okazało że chyba jesteśmy przedostatni, czy jakoś tak xD.
    A co do bierzmowania – daj spokój, noł koments -.-

  6. Anna pisze:

    No cóż..

    Gałosz o naszej klasie : „Jesteście najgorszą klasą w szkole, macie najgorszą frekwencje. Gorszą mają tylko wasi rodzice na wywiadówkach..”

    Chyba macie konkurencje :)

  7. Gumiś pisze:

    Taak! Ave Gałoszowi :D Nie no lubię gościa.
    Ja cały czas się próbuję wykręcić od bierzmowania.
    Ojj chyba się to źle dla mnie skończy :|

  8. Arwenka pisze:

    Hm… ja doszłam do wniosku że umocnienie związane z bierzmowaniem odczuwa się dopiero po samej uroczystości. Niby Msza św. na której jest bierzmowanie to tylko symbol, ale według mnie coś w tym jest. A co do pytań – są, jakie są, niektóre sensowne, inne trochę jakby ktoś był przekonany że jesteśmy idiotami. Ale wiekszość z nich stanowi funadament. Pozdrawaiam i wytrwałości życzę =)

  9. MaMI pisze:

    Co do stosunku do bierzmowania: gdyby nie było rygoru to część gimnazjum, która „siedzi” w Kościele i żuje gumę albo pisze smsy nawet nie odczułaby, że do czegokolwiek się przygotowuje. Nie włożyliby żadnego trudu w przygotowania do sakramentu. Co jeszcze może się tyczyć już samego pytania: jeżeli ktoś jest dojrzałym katolikiem to zna odpowiedzi na większość z nich. Przynajmniej powinien znać :)
    Co do osoby Shreka – Kościół, szkoła, KSM, Oaza, kolonie – tak faktycznie jak ktoś ma tyle zajęć na głowie i próbuje to wszystko ogarnąć to rzeczywiście na pewno myśli, że „chwycił Pana Boga za nogi”. Jego zachowanie w szkole jest inne niż to poza nią… TO zrozumiałe tam jest nauczycielem… Każdy nauczyciel zachowuje się w szkole inaczej niż w otoczeniu prywatnym.

    Co do młodych osób z KSM-u. Zgadzam się w zupełności ale z drugiej strony większość osób, która pojawia się na KSM zjawia się tam po to aby sobie popilnować gimnazjum. Koło się zamyka narzekają a same potem chcą to robić … Nie mówię, że tak będzie w Twoim przypadku :)
    Pozdrawiam :)

  10. rokita pisze:

    MaMI napisał:
    „Co do młodych osób z KSM-u. Zgadzam się w zupełności ale z drugiej strony większość osób, która pojawia się na KSM zjawia się tam po to aby sobie popilnować gimnazjum.”

    Nie ma takiej osoby. Ani jednej.

  11. ryba pisze:

    MaMi, chyba trochę przesadziłaś – wątpię, żeby wszyscy ‘młodzi’ w KSMie znosili wszystkie inne obowiązki związane z tą organizacją tylko po to, by przez chwilę nas podręczyć. Jest to jakby ‘ukoronowaniem’ ;d
    W moich oczach KSM jest czymś w rodzaju gwardii przybocznej Szreka. Gdybym musiała wybierać, poszłam na Oazę. Właściwie żałuję, że tego nie zrobiłam dwa lata temu. Pewna animatorka powiedziała mi, że „jak coś, to idź do oazy, tam ci rzeczywiście pomogą”, a że uważam ją za jedną z bardziej wartościowych osób związanych z kościołem, jakie spotkałam na swojej drodze – jej słów się trzymam ;)

  12. Arwenka pisze:

    Przyłaczam się do tego co powiedziała Ci pewna animatorka (chyba nawet wiem o kogo chodzi) i zapraszam na Oazę! Jak przyjdziesz teraz to jeszcze się załapiesz na przygotowania do 1 ONŻ, a w przyszłam roku gwarantuję, że będzie Ci się trudno zmobilizować, bo musiałabyś być w grupie z młodszymi… Zapraszam raz jeszcze :)

  13. MaMI pisze:

    Chyba zostałam źle zrozumiana… Większość młodych osób, które się tam wybiera tak robi. Nie mówimy o osobach, które wytrwały w tej organizacji więcej niż 3 miesiące. Co do opinii jednej osoby… Obiektywne patrzenie na wspólnotę, w której trwasz polega na tym, żeby widzieć zarówno jej minusy jak i plusy.Z perspektywy ponad 10 lat wiem co mówię. Każdy wie, że jeżeli jest spotkanie w Twojej wspólnocie dotyczące tematów strikte religijnych to frekwencja drastycznie spada. – Nie odbieraj tego jako atak. Nie wierzysz zapytaj waszego opiekuna. A

    Co do wyboru między Oazą a Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży… Wszyscy, których znam mówią, iż na Oazie ludzie skupiają się o wiele bardziej na Bogu a nie na oglądaniu rozrywkowych filmów. Nie trwać w niczym a trwać w czymś? Czeka na takiego kogoś KSM ludzie tam po bliższym poznaniu zyskują. Chodź „wygryzają” się wzajemnie , potwierdza to nawet sam Ksiądz Zbigniew.No i trzeba przyznać, że w dobie osób, które nie czują bardzo mocnej potrzeby umacniania w wierze a chcę przy Bogu trwać i dzielić to pragnienie z innymi ludźmi KSM doskonale się sprawdza :).
    Chcesz znaleźć się w wspólnocie, która nie organizuje zabawnych wieczorków, tylko skupia się na samodoskonaleniu i na wspólnym wzmacnianiu wiary – idziesz do Oazy. Myślę, że to oczywiste… Każdy idzie tam gdzie chce… Plusem Oazy jest to, że ma formacje… Ciągle idziesz ku czemuś, nigdy nie stoisz w miejscu.

    Ale dość tego :) Nie będę się wgłębiać w relacje między tymi wspólnotami… W dobie zaniku wiary wspólnoty powinny się wspierać… Takie jest moje zdanie.
    Ciekawe czy teraz zamiast wyrażać swoje opinię na temat postu autorki strony będziecie negować moje zdanie. Wolny kraj, wolna droga :)

  14. rokita pisze:

    Najwidoczniej nie zrozumiałem. Bynajmniej teraz zgadzam się z góry na dół :d

  15. ryba pisze:

    Pogryźmy się teraz, kto jest najgorszy! ;d
    Nie no, luz, każda klasa ma jakąś swoją dziedzinę, w której bije rekordy bezczelności i głupoty ; )

Leave a Reply