Dziękuje wszystkim, za komplementy odnośnie zdjęć – ciesze się, że się podobają. Ale będę się jeszcze bardziej cieszyć, jeśli wyrazicie to w komentarzach ;)
Btw. właśnie wróciłam z salki katechetycznej – zdałam pierwszą turę modlitw do bierzmowania, a księdzu bardzo podobał się napis „rzeźnia – masarnia”, jaki zrobiłam palcem na zaparowanej szybie.
Poza tym, szykuje się nowe opowiadanie – pojawi się za niedługo w zakładkach obok innych.
A oto zdjęcia z sesji w plenerze, która w sumie była nieco szafiarska. Trochę o okolicznościach zdjęciowania napisałam na fotoblogu (czyli jak szukałam właściciela ruin i goniłam Bogu ducha winne dziecko)






Mój ‘zawadiacki’ uśmiech na drugim zdjęciu powala, nie? ^^