Archive for Październik, 2009

23

bez tytułu. bez sensu.

paź
5 Comments »   Posted by ryba |  Category:inne

[pierwsza część notki.. poszła]

Przeżywam jakiś okropny regres. Na początku roku jeszcze wszystko było okej; ‘świetnie, Paulina, świetnie’, ‘dobre, dobre, lepsze!’ i ogólnie nie miałam powodów do narzekań, ale ostatnio pan Marek załamał ręce. Z resztą nie tylko on – Madzia też (Madzia to nasza osobista znęcaczka:). Cha cha od pięty, ramiona w górę, poskręcane stopy, głowa w dół i brak równowagi w sambie. Prosze mi bić brawo. Czeka mnie dużo pracy.

more...
14

Wypadałoby cześciej pisać.

paź
2 Comments »   Posted by ryba |  Category:inne

W niedziele wieczorem znów próbowałam stawić czoło Tańcowi z Gwiazdami (Tańcowi z Ludźmi, Którzy Znają Gwiazdy – nazwa specjalnie na potrzeby tej edycji) – nie zdzierżyłam i ciekawsze wydało mi się pisanie opowiadania na Zaistego. W środę na kółku spodziewałam się oczywiście całej litanii zastrzeżeń, że ten bohater jest przerysowany, że zakończenie nie satysfakcjonujące i że nadużywam zdanie podrzędnego jakiegośtam.
Więc w środę kiedy już wszystkie szakale nicości (my, którzy wybieramy się na olimpiadę =D) zebrały się w 011 Zaisty zaczyna oddawać prace. Po jakiejś półgodzinie gadania, grzebie w stosie i papierów ‘a zdecydowanie najlepsze, wręcz doskonałe, jest opowiadanie..’ – byłam pewna, że dokończy mówiąc ‘..Eweliny’ i lekko mówiąc zatkało mnie jak wyciągną mojego ‘Lalkarza i Brygidę’.
Do piątku mam napisać ‘równie dobre, najlepiej zabawne opowiadanie’ które razem z tamtym pójdzie na konkurs talentów. A problem jest taki, że wena mnie opuściła a rzeczy zabawnych i lekkich nigdy nie umiałam pisać. Jeśli pod koniec kogoś nie zabije albo nie ześlę katastrofy, to znając życie nie będzie się dało tego czytać, bo będzie tak mdłe.

more...
02

A bo tak

paź
4 Comments »   Posted by ryba |  Category:inne

Dziwnie się czuje. Zostałam w domu. I dobrze. Posiedze. Poczytam. Popiszę. Pouczę się w końcu szwabskiego.

W niedziele postanowiłam sobie obejrzeć (po raz w sumie, pierwszy) Taniec z Gwiazdami. Te genialne Passo Doble były tak energiczne, że prawie zasnęłam, a po trzecim obejrzanym slowfoxtrocie nawet robienie zadań z matmy na piątek  wydało mi się atrakcyjniejsze. Albo ten program już taki fantastyczny jest, albo to tylko wina trudnych tańców jakie były w tym odcinku. Cóż, zobaczy się w niedziele.

Właśnie wysłuchałam sinlga Chylińskiej promującego nowy album – Modern Rocking. Jestem w ciężkim szoku. Disko, juhu i cekiny oraz  tekst rodem z przeboju radia Zet. (dla porównania stara dobra Chylińska)

Za około miesiąc czeka nas test próbny z niemca. Kocham ludzi, którzy układają te zadania. Pytania jak dla idiotów; uczę się tego języka szósty rok, a w zadaniu pytają; jak zapytasz koleżankę, ile ma lat? Ambitne!
Za to fenomen tkwi w innym miejscu; mimo wszystko ja nie potrafię zrobić tych zadań na prawdę dobrze. Zawsze czegoś mi braknie.
Ktoś założył, że jestem idiotką i nie zgadł. Wychodzi na to, że jestem mega idiotką.

Na informatyce zajmujemy się arkuszami kalkulacyjnymi. Nie wiedziałam, że coś takiego nawet istnieje. Komputery szkolne takie już są; kiedy ja zapiszę coś w Moich Dokumentach pojawia się to na dysku C każdego z komputera w pracowni. ‘Czy ja nie mówiłem, że trzeba to zapisać na pulpicie?! Która to zapisała w Moich Dokumentach?!’. Aha, fajnie, to ja szybko wchodze do folderu i patrze; kilka plików. Może porobiłam jakieś kopie? To nic, zaznaczam wszystkie i kasuje. Jakieś pięć minut później dziewczyny wołają, że coś im zeżarło arkusze. Pan Białow się zdenerwował i kazał nam się przelogować, ‘bo mu system widocznie kasuje dokumenty’.
Hahahah, od dziś nazywam się System xD

A tak na koniec dodam, że jestem pod wrażeniem swojego intelektu – mama wysłała mnie do sklepu do odżywkę do loków, a ja wróciłam z szamponem prostującym. Oł jee ;p

Piosenka na dziś z cyklu stare ale jare.

Ryba

more...