Archive for Czerwiec, 2009
cze
6 Comments »
Posted by
ryba | Category:
inne
W efekcie krótkotrwałego nawrócenia kilka miesięcy temu postanowiłam jechać na ‘kolonię z Bogiem’ organizowaną przez księdza Szreka. Niestety instytucja zwana kościołem robi wszystko, żeby mnie od Boga odciągnąć. Wyjazd już 4 lipca a ja żałuję, że nie jadę z Deltą i Szczepem na obóz harcerski..
No ale cóż. Mam nadzieje, że sprawdzi sie twierdzenie mówiące, że ‘nie ważne co, ale ważne z kim’ i mimo wszystko będzie fajnie. Nastąpi come back do czasów podstawówki, zielonych szkół i wycieczek klasy ‘c’ – najprawdopodobniej będę w pokoju z Klaudią, Patką i Olą.
W planach wakacyjnych mam również obóz taneczny w Czechach. Na początku trochę się bałam, ponieważ mam braki w tańcach standardowych ale na szczęście wakacyjne treningi taneczne w MDK pod okiem naszej ‘primabaleriny’ Magdy robią swoje.;)
(mój partner chwilowo ma wszystko w głębokim poważaniu, więc na obóz nie jedzie a na treningach się nie pokazuje)
Ave moim rodzicom!
Kocham ich!
W piątek jadę robić dwa dredy w Lucky Head w Krk.
Przez ten tydzień będę pisać właśnie takie notki o wszystkim i o niczym bo czuję, że będzie mi tego brakowało na kolonii.
Simsów! Błaaagaaaaaaaaam! Mam przegranie Sims 3 i obecnie walczę z zabezpieczaniami. Szczerze mówiąc tak opancerzonej gry jeszcze nie probowałam uruchomić. [Btw. jest jeden nowy kod na 1000 simoleonów - Kaching]
Jeszcze postraszę tym, co ryby lubią najbardziej.
Sesja; Cylek wakacyjną porą.
[KILK -> POWIĘKSZA SIĘ]
Ostatnie zdjęcie jest symbolem moich wakacji – Cola Ustronianka =D
Zmuszone jesteśmy kupować ją w sklepie,
zamiast w naszej ulubionej melinie,
ponieważ ta została zamknięta.
















more...
cze
11 Comments »
Posted by
ryba | Category:
inne
Byłam niedawno na corocznej wazeliniarskiej imprezie ku czci pana burmistrza, czyli rozdaniu nagród dla dzieci specjalnie ‘uzdolnionych’ – Talenty 2009. Pan prowadzący, którego artykulacja wyrazów była nieco.. e.. folklorystyczna (xD) używał górnolotnych wyrażeń, które czytał z kartki. Kiedy powiedział ‘skonsolidowania rekapitulacja [..]‘ pani Brzostowska nie wytrzymała i wybuchnęła śmiechem. Potem nastąpiła wtopa stulecia: ‘Na środek prosimy laureata z historii – Tomasza Gałosza – oraz przygotowującą go panią Sławomirę Rolę!” Niewtajemniczonym tłumaczę, że pani Sławomira to na prawdę pan Sławomir, który i mnie przygotowywał do tej olimpiady.
Jedno muszę przyznać, że pan burmistrz co roku stara się, jeśli chodzi o część rozrywkową tej imprezy. Były mażoretki, był mim a w tym roku iluzjonista.
Dni Andrychowa.. udane;)
Koncerty jak najbardziej trafione. Leggo Beas i konferansjerka Świstaka o tym, że święty Piter kazał mu się złapać za jaja i zrobić coś ze swoim życiem i o tym, że Benedyktyni w Tyńcu mają Babilon.
Słuchając Sheola (aaaaa sataaaaaaaan) stwierdziłam, że hasło ‘więcej satana!’ weszło już na stałe w repertuar Andrychowskich koncertów.
Arymathea, Druga Strona Lustra i Czerwie jak zwykle super.
Hitem DA był Akurat – pierwszy raz w życiu widziałam takie pogo; metalowcy w płaszczach do ziemi i włosami do pasa, rastuchy, laski w różowych polarkach i ich misiaki w dresach, normalni ludzie oraz najliczniejsza część, czyli Kudzia&company zalatujący jabolem.
Krótko mówiąc; tak być powinno!
Polecam pogo w deszczu, ale nigdy bez glanów xD
Nie obeszło się bez wszelkiego rodzaju używek. Widząc Mateusza wstawionego i obnoszącego sie z papierosem w ręce myślałam, że mnie skręci. Wiedziałam co mi zaproponuje jak do niego podejdę.
-Ryba, chcesz fajke?
-No jasne. Dawaj!
- [ucieszony wyjmuje paczkę z ostatnimi trzema papierosami]
- [biorę jednego i wdeptuje w kałuże]
- *&$@^@$&($@)%&(%&(&%@&$#@$)@$($$!!!!!!
Na tym nie koniec. Większość z was pewnie wie, kto uczcił koncerty sześcioma szampanami i beczułką. Dobrze, że Marzenka mieszka blisko i ma cierpliwość to takich żuli (chwała jej za to, bo nie wiem co by było, gdyby nie ona;*).
[KLIK -> POWIĘKSZA SIĘ]





Flisakowi zdjęcia zrobiłam podczas spływu Dunajcem, Kasi w Pradze, a Reggaeneratorowi na koncercie Vavamuffin (jakość troche kiepawa ale wiecie, jakie są moje umiejętności przy słabym oświetleniu..)
Ryba
more...
cze
Nie moge jezdzić na sesje z moim tatem. Wszystkie jego modelką są ładne i chude. A ja nie moge patrzeć jak dwa razy ładnejsza i dwa razy chudsza ode mnie dziewczyna, której nawet nie znam paraduje przed obiektywem w moich ciuchach (no bywa) w których wygląda dwa razy lepiej niż ja. A ja stoję z blendą i oświetlam ich ładne buźki.
Mama przechodzi samą siebie. Całe jej złości spadają na mnie. Cokolwiek się stanie ona musi sie na mnie wyładowywać. A ja, że postanowiłam się lepiej wobec niej zachowywać słucham i nie pyskuje. Wszystko ma mi za złe; że akurat nie mam ochoty na truskawki stojące na stole, że słucham takiej muzyki jakiej słucham, że mam rozpuszczone włosy, że oglądam strony o piercingu i że Kacper, którego pilnowałam rozryczał się, bo stanął na klocek lego.
Nie mam się komu wypłakać. Kacperkowi, który ma trzy lata? Dziadkowi, który sie speszy? Babci, która potem pójdzie mamie nagadać (za co dostanie się mi)? Tacie, który jest w Krakowie? Przyjaciółkom, którym będzie głupio, bo nie będą wiedziały co odpowiedzieć?
Zdjęcia z Pragi. [KLIK->POWIĘKSZA SIĘ]



























more...
cze
Wzięło mnie na wspomnienia. A wszystko za sprawą przypadkowo odnalezionych śpiewników z ‘ery harcerskiej’. Czytając wszystkie karteczki i liściki, które dostawałam na każdym kominku pierwsze jako szaraczek, następnie jako zastępowa a wreszcie jako przyboczna przypomniało mi się wiele dobrych chwil. Potem znalazłam jeszcze zdjęcia z mojego pierwszego obozu..;)
more...
cze
Wycieczka do Pragi.
Była…
=D
Nie mam słów. No, może mam jedno; krrrrrrrtek! xD
Chciałam coś konstruktywnego napisać odnośnie zdjęć, ale niestety ich dziś nie wstawię, ponieważ komputer ma zapaść. Nie dziwię mu się. Jak na złom sprzed epoki kamienia łupanego, to i tak dobrze sobie radzi. Mimo, że nie wiem dlaczego wyłącza się średnio co godzinę, to po 15 minutach walki w kabelkami i stykami ponownie udaje mi się go uruchomić (najczęściej).
W weekend w przygotowaniu na zainstalowanie Sims 3 złomek przeżyje (?) swój pierwszy format.
Wos. Do klasy wchodzi nowa sekretarka. Cisza – wszyscy oglądają. Wysoka, ładna. Oczywiście nie obyło się bez firmowych komentarzy męskiej (?) części klasy. Kilka dni później znalazłam TO. Nasza sekretarka Małgorzata Najbor jest modelką – dotarła do finału Miss Polski 2009. Szok =D
Teraz pół szkoły zamiast stać pod sklepikiem okupuje sekretariat.
W poniedziałek odbył się finał wyścigu szczurków, lub jak kto woli – białych myszek. Wybory na przewodniczącego szkoły. Ludzkość poszła do urn.
Dzień przed wyborami z całą siłą doszło do mnie to, co zrobiłam; Kudłacik – tobie ta funkcja jest potrzebna jak trzecia noga! A teraz masz, kurde, 80% poparcia i kupa. Miałam ambitny plan pójścia do kilku klas, które mnie popierają i poprosić ich, żeby zagłosowali na Ewelinę, ale niestety nie zdążyłam. Na szczęście okazało się, że po wiecu wyborczym moje popracie umniejszył jakiś pierwszoklasista znacznego wzrostu (do kolan mi jest). Jak to bywa w tej inteligĘtnej szkole – 90% chłopaków nagle zmieniło zdanie ‘bo nie może baba rządzić’.
Dzięki Bogu.
Przecieki były i plotki krążą, że to on właśnie wygrał. Oby to była prawda. Ale cóż – dowiemy się w piątek.
W piątek odbędzie się jedna z bardziej żenujących imprez szkolnych – dzień sportu; toczysz piłkę lekarską po sali, a cała szkoła na trybunach z ciebie leje.
Dodatkową atrakcją jest bycie w bardzo usportowionej klasie, które rok temu przegrała każdą bez wyjątku konkurencję. Och, nie mogę się doczekać następnej porażki zbiorowej.
Piosenka na dziś.
Z racju buntu komputera chwilowo zdjęcia można oglądać tylko ma moim fotoblogu. + TO zdjęcie.
Ryba vel. Twoja Stara
more...
cze
No Comments
Posted by
ryba | Category:
inne
koniec roku -> wystawianie ocen -> chroniczny brak czasu.
postaram się napisać w najbliższym czasie.
more...