Archive for Kwiecień, 2009
kwi
Z ogłoszeń dusz pasterskich:
Rada parafialna zdecydowała zakończyć działalność kółka różańcowego, które prowadzi dyskursy pod moimi ostatnimi notkami, ponieważ za daleko to zaszło – mam nadzieje, że mnie rozumiecie:)
Jedni twierdzą, że asicsy to lans, a drudzy nie mogą bez nich żyć – to są subiektywne opinie poszczególnych osób i nie ma co próbować narzucać drugiej stronie swojego zdania.
Ameeen.
Postanowiłam więcej pisać o tym co myślę, niz o tym, co robię.
Stwierdzam, że do niektórych piosenek a nawet zespołów trzeba doróść. Słuchając choćby takich popularnych Strachów przykładowo ‘BTW(mamy tylko siebie)’ podoba się od pierwszego usłyszenia, a takie ‘Na pogrzeb króla’ wyłącza się od razu, bo ‘smut’. Ale słuchając dłużej Strachów (to tylko przykład) nie można znieść tego, na co się miało faze na samym początku i słucha się tego, co wcześniej nas odrzucało.
Podobnie jest z zespołami. Happysad, który kiedyś był moją wielką miłością teraz działa mi na nerwy podobnie jak techno albo Tokio Hotel. A za to nie szybko doceniłam Lao Che ‘Gusła’. W sumie to dalej nie całkiem jestem do tego albumu przekonana.
Mi się [paradoksalnie] bardziej wartościowe wydaje to, co doceniam dopiero po jakimś czasie. Czy słusznie? Nie wiem.
Jeśli już o muzyce, to pójdę za ciosem.
Odkryłam dwóch ciekawych nowych wykonawców:
Rosemary Clooney, artystkę (nie określe jej jako piosenkarki;p) z lat 50. Jazz, swing, mambo. Polecam i podaje linka do fajnego kawałka.
Soulfly – zespół groove metalowy i trash metalowy, założony przez Maxa Cavalerę znanego głównie z Cavalera Conspiracy i Sepultury.Kwałek.
A teraz obowiązkowe.. pierdoły.
Mam ważną wiadomość: kursu tańca za tydzień nie ma, ponieważ jest koncert Vavamuffin (kupiłam dziś bilet^^) oraz p. Marek powiedział, że od teraz nasza grupa tańczy od 16:30 do 18:30. Kogo dziś nie było może śmiało żałować, że nie widział jak nie mogłam załapać jednego obrotu w jivie (dżajfie) xD
Poza tym to dziś nastąpił przełom – byłam pierwszą dziewczyną tańczącą w spódnicy.
Moja klasa, razem z klasą Cylka pojechała ostatnio do teatru w Krk. Wchodzimy i co widzimy?! Wszyscy; garniaki, koszule i krawaty. A pół 2b strój rytualny – dres!
Podczas (fantastycznego i cudownego) przedstawienia w całej sali było słychać tylko niektórych osobników z mojej klasy.
Jak to kiedyś Rola trafnie stwierdził:
‘Ja się tu produkuje a wy?! A wy macie to w głębokim poważaniu! Fiesta! 2b świętuje!’
Pynła kultura – drugo by w teotrze.
Ryba
more...
kwi
Nie mam bloga po to, żeby rozpętywać burze i staram się tego nie robić.
Moja ostatnia notka została odebrana jako atak. OCZYWIŚCIE, że nie mówiłam tu o wszystkich siatkarzach! A już na pewno nie o was, dziewczyny, bo zbyt dobrze was znam, żeby posądzać o pozerstwo.
W moim pojęciu świata gimnazjalnego egzystują dwie …
… sportówki: 2e i 2d ^^ Te pierwsze to hm.. popłuczyny po kisielu i tyle^^ bo ja lubie pisac o tym, co denerwuje^” <– tak to jest mój komentarz do notki Cyla. ‘te pierwsze’ to nie 2e, ale klasa pierwsza
Patka masz racje – przepraszam za ee.. niedomówienia?:]
Love & Peace, nie palcie mi chaty;)
Ryba
more...
kwi
Autor tekstów Farben Lehre (Dezertera po części też) chyba miał jakiś uraz do hipokrytów. I ja tez mam. A przed chwilą z przerażeniem stwierdziłam, że sama bywam hipokrytką. Bo:
Obserwując (jedno z moich ulubionych zajęć) ‘kręgi towarzyskie’ naszego gimnazjum zauważyłam, że niejednokrotnie królują tam siatkarze. Niby mi to nie przeszkadza, wisi, dynda i powiewa, ponieważ stwierdzam, że obecnie siatkówka robi bardziej za obowiązkowy atrybut lansera, a nie za pasję.
Ale zaraz zaraz. Zadałam sobie pytanie: po co kobieto trzy lata chodziłaś na wszelkie sksy i treningi, mimo że nie znosiłaś dziewczyn, z którymi przyszło ci grać (oczywiście nie wszystkich;)?! Czemu tak ci zależało na tym, żeby babka wzięła cie na każde zawody?!
Bo chciałam, żeby ktoś mnie lubił. Nie ktoś jako jedna konkretna osoba, tylko ktoś, jako ktokolwiek (Rozmowy w Toku z serii moja smutna historia;p).
Nawiasem mówiąc plan wypalił tylko po części – byłam na każdym treningu (chora czy zdrowa), pojechałam na każde zawody na jakie jechać chciałam i nawet przystępnie nauczyłam się grać (jaką to umiejętność teraz zatraciłam).
Druga cześć planu nie wypaliła.
Hipokrrrrrryzja. Oł jesssss.
No i kupka. Miałam konto na last.fm od 2006 roku, ale zainteresowałam się nim wczoraj, kiedy przyszło mi odebrać zaproszenie od Miłosza.
Last.fm to fajna rzecz jest. Miałam potężną bibliotekę ponad stu wykonawców.
System, Hey, Strachy, Pidżama Porno, Bob Marley, Beatelsi, Janis Joplin, Amy Winehouse, Happysad (stare! stare! ;p), Akuraci, Bukowina, Stare Dobre…
A teraz co?! Awaria! I musze zakładać konto od nowa – od teraz jestem Akyszowa.
CUD SIĘ STAŁ!
Vavamuffin 7 maja w Andrychowie! w MDK! W czwartek idę po bilet^^
Ostatnie reggae jakie grało w MDK to Leggo Beas (nie jestem ich fanką, niestety). Przed nimi byli DLS (nawet lubię) i Maleo.
Jest! Jest! Jest! xDD
Dostałam kartkę w ocenami. Takie oceny, jakie mam z niemca to bym chciała mieć z każdego przedmiotu.
Btw – widziałam ostatnio tusz do rzęs o dźwięcznej nazwie ‘Sexi Curves’.
A teraz sesyja z Olą [jak klikniecie na zdjęcie to sie pojawi nowe okienko, gdzie będzie ono w normalnym rozmiarze] :











Piosenka na dziś, z okazji koncertu Vava, którym będę się jarać przez najbliższy tydzień^^
Ryba
more...
kwi
Jak to już na kursach bywa ja i mój partner/ka Anna Z. wymiatamy i dostarczamy wszystkim rozrywki xD Dziś skorzystał z tego również Łukasz, który przyszedł odwiedzić p. Marka =P
Podsumowując i uogólniając to jesteśmy bardzo utalentowane, zawsze skupione, nigdy w połowie nie zapominamy układu a Anka nigdy nie próbuje włożyć mi łokcia do oka. Tak =D
Na naszej-klasie (a dokładnie to tu) jakaś laska chciała mi ‘pojechać’. Niestety inteligencją kobitka nie grzeszy i średnio jej to wyszło. Nie pierwsza i nie ostatnia, która próbuje sobie do mnie zacząć i wszystko byłoby tak jak zwykle, gdyby nie to, że jej wujkiem jest pan Skorupa xD
I z tego powodu chwile myślałam o tym, żeby skasować wszystkie komentarze albo i zdjęcie, zbanować dziewczynę i ogólnie wszystko wyciszyć, ale.. nie mam tego w zwyczaju;>
Właściwie to puki co jestem bardzo delikatna i nie można mi nic zarzucić. O.
Statystyka na mym fotoblogu skacze (obecnie mam 200 wejść na dzień^^) i coraz więcej ludzi zaczyna pytać mnie, jaki mam aparat (jakby nie pisało pod każdym zdjęciem..). I oczywiście każdy zgrywa profesjonalistę – ostatnio zaowocowało to bardzo profesjonalnym pytaniem: ile zdjęć mieści mi sie na karcie aparatu?!
Odpowiadam: 300 ;p
And now one week with macro photography on akysz.pl ;D
more...
kwi
No to wolne. Plany? Zdjęcia! Porobie troche makro (zbliżenia na kwiatki, robaki itp.), sesje Iczi, Cylkowi, Oli i Natalii. Może wyjdzie coś fajnego na konkurs szkolny (kategorie są tak ogólne, że aż boli – ‘świat’, ‘ludzie’ itp.)
Mam dużo taśmy z starych kaset z muzyką i nie mam pomysłu jakie zdjęcie można by z nią zrobić. Macie jakiś pomysł?
Na informatce uczymy robić się strony www. Po raz pierwszy przydała mi się jakaś umiejętność nabyta na jakże genialnych lekcjach informatyki z jakże genialnym mister Białowem (włączcie sobie naszą klasę, a jakby ktoś wchodził to szybko klikacie Worda, którego macie mieć na pasku) – ustawiając motyw bloga chciałam zmienić kolor tła doszłam do jego zapisu w formie php gdzie dało się majstrować przy rozmiarach itp.
Rozwalił mi się warkocz w szkole (nie będę ośmieszać tu Tomka i nie powiem w jaki sposób) więc Aga uczesała mi go na nowo (to jest moje kalectwo – nie umiem sobie zrobić symetrycznego warkocza;p) i co? Mama sie o to obraziła. Tak, obraziła sie o to, że podobał mi się warkocz upleciony przez moją przyjaciółkę i stwierdziła, że więcej nie będzie mnie czesać.
Hahaha.
Mam niusa! Tomiczek umie się smiać =D
Śmiał się całą lekcje z naszych ‘patentów’
Pasztet „Oblech” dla pasztetów i maszyna „Lupita 200″ produkująca łopaty i mająca zrewolucjonizować rolnictwo (łopata dla każdego rolnika!).
Wywiadówka zaczęła się pół godziny temu, a moja mam spi w pokoju obok. Nigdy nie chodzi, więc dziś tez nie poszła. Uslyszałaby pewnie tylko kondolencje z powodu moich brakniętych dwóch punktów, że poprawiłam się w zachowaniu (w pierwszym półroczu miałam -55 pkt, a w tym mam chyba tylko -10, od Dżadwigi lub pani Stańczak) i w ogóle cudowne dziecko byłam.
Nie powiem wam jaką miałam srednią na półrocze (żal, ale pewnie i tak wiecie) ale jak się postaram to na koniec rou wyjdę na 5.0. Z resztą nie daje sobie innej możliwości.
[tu cenzura?]
Dobra dobra koniec notki. Nie mam ostatnio o czym pisać. Ide robić to macro.

Oto i moj tat robiący Ave satan oraz moja ciocia podobna do Victorii Beckham ve. Posh na weselu;D
Piosenka na dziś xDxDxD
Rybba
more...
kwi
Późno chodzę spać, wcześnie wstaje, nie mam apetytu, pół dnia kimam oglądając (np. dziś) Pimp My Ride, a drugie pół… sama nie wiem co robię.
Tak czy siak – czuję się troszkę lepiej, mimo że obeszło się bez wizyty u mister Paprockiego i jego cudownych uwag:
Paprocki -Ależ ty spuchłaś po twarzy, nie boli cię to?
Mama: – Yyyy.. taka uroda, taka uroda!
Paprocki – Ano tak.
Ja wiem, że jestem piękna, prosze mi o tym nie przypominać xD Mimo wszystko lubię tego lekarza;)
Mama przechodzi samą siebie (w sensie negatywnym) a w pokoju mam taki bałagan, że za niedługo będę potrzebowała buldożera.
Chce do szkoły! (tak, to u mnie normalne;p)
Klasa bije rekordy obecności od kilku osób na biologii o 8 rano do 14 na matmie o 13:30.
A oto i lista pozycji książkowych wartych uwagi gimnazjalisty. Naszymi tegorocznymi lekturami są książki na poziomie 5 klasy podstawówki. „Wojna Trojańska”, „Tajemniczy Ogród” (o zgrozo!), „Biały Kieł” przechrzczony na „Biały Kał” oraz „Przygody Hucka Finna”. Nie wiem; śmiać się czy płakać;p?
Teoretycznie powinnam się cieszyć bo nie raz czytałam już te książki a niektóre przerabiałam już w podstawówce.
Ktoś wrzucił na nk zdjęcie grupowe klasy 4c:

Od lewej: Adamus, Borówka, Bubik, Rafał, Ryczita, Cintas, Buras, Maciek, Misys Jadwiga, Patka, Kludia, ja, Katarzyna, Dżu Dżu, Jessi, Karolina, Matra, Martinek, Hutyra, Chwastu, Kamil i Grocki.
Ahhh jak oni mnie nie znosili. W sumie niekiedy z wzajemnością.
Znalazłam zdjęcia z wesela jakichś moich krewnych z października xD:
more...
kwi
W szkole będę najwcześniej w poniedziałek. Brylantowo =/ Nie znoszę nadrabiana, przepisywania zeszytów, chodzenia na poprawy itp. =/
Jestem ostatnio wyjątkowo ociężała umysłowo, bo całymi dniami mam gorączkę (tak mniej więcej od soboty) i żadne Nurofeny, Pyralginy i inne paści mi nie chcą pomóc.
Cały czas oglądam tv (normalnie włączam telewizor tylko w środe na you can dance). Niiiiic ciekawego nie ma, więc przegrzebuję płyty DVD. Oglądam Mamma Mia, Czterech Pancernych i Psa, Pół Żartem Pół Serio no i obowiązkowo Władcę Pierścieni. Jedna rzecz mnie w tym filmie zastanawia.
Na wrotach Morii jest napisane ‘Powiedz przyjacielu i wejdź’. Po wielu nieudanych próbach Gandalf mówi słowo ‘przyjaciel’ w języku Elfów i drzwi się otwierają.
Moria jest kopalnią krasnoludów, a krasnoludy nie znoszą Elfów. Więc czemu hasło jest po elficku?
Ostatnio znów gram w Cesarza i proboje dojść do tego, jak się przełączyć na opcje on-line. Bo jeszcze dojdzie do tego, że z nudów jakiegos SpellForce włączę i tyle xD
more...