Archive for Październik, 2008
paź
6 Comments »
Posted by
ryba | Category:
inne
Rola nie umie pływać, więc apeluje na kólkach, żebyśmy się zaczęli uczyć, a nie lać wodę. xD
6 pierwszy etap olimpiady. Zgon. Plany na weekend: jesli będzie ładnie, trawa będzie ładna i słonko przyświeci [naturalne śwaitło najlepsze] – sesja. Jeżeli bedzie śkaradnie – sesja w wersji deszczowej:-)
A tak to to co zwykle – HISTORIA.
Najpierw są fotki, np. z wycieczek.
Potem są zdjęcia.
Fotografie to sztuka.
I PROSZE PAŃSTWA NIUS: mama pozwoliła mi zorbić kolejną dziórkę w uchu! To już coś!
Ale czy to jej się podoba, czy nie – będe mieć kolczyk w języku, albo gdzieś. W odległej przyszłości. Wiem, że takie plany sa dziecinne, i baaaardzo odległe. Ale zobaczycie. A jak tlyko wylecze się z kataru alergicznego (który nawiasem mówiąc mam od 11 lat) – będe mieć kolczyk w nosie. Tyyle. Ale to głupio brzmi. Wierzcie lub nie, tak bedzie:D
http://djyas.wrzuta.pl/audio/dMmMjnkrWb/shrek_-_halleluja <– piosenka na dziś, zainspirowałeś mnie kawałkami ze Shreka:)
Cyaty z p. Roli:
-Teraz Paulinko, prosze, tak bardzo cię, prosze.. pomyśl! choć raz! Kojarz fakty! Zaplecze politycznie sowietów wkraczających do Polski?
-Miłosz, przestań, przestań lać wode!
Cyaty z p. Marka <instruktor tańca> Czech, mówiący słabo po Polskiemu, troche po angielskiemu, troche po.. swojemu:P:
-Djooobre, djooobre. Lepśe!
-Hiął?
-Bo w ćiaczy macie tak.. (chodziło mu o cha che:P)
-I teraz do muzyki, tylko sie nie poźabijać!
Świetnie tańczy, ale jest kiepskim nauczycielem. Nie wolno słuchać tego co gada, trza tylko patrzeć:P:)
Ryba
KISS MY ASS AND HAVE A NICE DAY.!
Hasło wszechczasów.
XD
more...
paź
Stwierdzam, ze niezwykle często bywam w MDKu. Jestem tam [prawie] na każdym koncercie, i w czwartki kursy tańca itd. No i co do tych koncertów – niestety rodzice Cylków nie chcą puścić ich ze mną na koncert, z resztą sama się im nie dziwiexD. No i tak się składa, że zawsze chodze z tymi samymi ludźmi.
more...
paź
Dziś wreszcie spotkałam się z dziewczynami. Tj. Anka i Cylek. Kaśka pojechała do kina na HSM3 – no coment. Na HSM to musze osobną notke poświęcić:P No i jak zwykle szlajałyśmy się po Wembleyu, Żwirkach itd. Cylek poszuła powiew ADHD: Patrzcie co będę robić, i na tej podstawie zbudujcie moje CV (wyraziła się w sposób bardzo niezjadliwy – tu jest moja parafrazaxP). Pierwsze pobiegła przez pól Wembleya – jesteś wysportowana! – potem wpadła i wczołgała się na zjeżdżalnie pośluzgując się na błocie – jesteś y.. rozlazła – potem zjechała szczrząc się i machając łapą – jesteś. yy.. przebojowaxD! – biegła w stone konika i po drodze potknęła się i „O kurde..” – jesteś wulgarnaxD! – tu nastapiła histeria śmiechu, potem dziki wskok na konika i okrzyk: DO CHU… WAM! <oczywiście Cylek jest prawą osobniczą, więc nie dokończyła:P ten okrzyk był odpowiedzią na moje: jesteś wulgarna!> -co zaskutkowało gupawicą u mnie tym razem:P. huśtanie się, co wyglądało na próbę wyrwania go z ziemi:D – jestes zboczona!:D – tym razem to Anka spadła z ławki śmiejąc się – potem poelciała na zjeżdżalnie i jak szła po mostku to sie poślizgnęła i skończyła na kolanach – jesteś niesamowicie zgrabna! – poelciał i spuściła się po rurce – nieustraszona! – przyleciała na ławce i siadła <bardzij skoćzyła> mi na kolana – bi!
Tyle:P oto więc jest 100% CylekxD
Piosenka na dziś jest dedykowana Cylkowi – Rastaman Chant Bob Marley – wiem, zę ona tak kocha reggaexD (dla niewtajemnicoznych – Cylek i Anka unikają reggae i tepią je na każdym kroku:P)
yy i piosenka na dziś 2 – ta Cylek kocha – Violent Pornography Systemu
kolejna dupiasta notka. Nie cza komentować. Przestane pisać na jakieś 3 dni, to może wena wróci:P:)
Z racji, ze dziś o Cylku – będzie Cylek:


Ryba
more...
paź
Zmieniam: poiosenka na dziś – Acoustic Madley – Bob Marly
no:) 12 minut, ale to jest bossskie:)
Ryba
more...
paź
:Gazeta pocałowała mnie w policzek i pokopał ją prądxD Mnie z resztą teżxD Widzisz? Widocznie nie jest ci to dane!xD
=*
more...
paź
Odesłałam gitare do reklamacji. Przedwczoraj.
Jak zobaczyłam to pudło, to normalnie jak trumna..
Więc od wczoraj p.. no cholera mnie bierze. Musze jutro isć do Anki i pograć sobie na jej gitarze. Bo dedne.
Jestem coraz bardziej wkurzona na wszytsko i bede przeklinać.. nie, nie moge! Koniec. Pilnujcie mnie.
Przy życiu trzyma mnie myśl, że jutro się wyżyje artystyczniexD, bo robimy z dziewczynami sesje^^ Wezme tacie któryś aparat i poszukam, mozę ma przeterminowaną klisze. Stare klisze są lepsze niż normlane, bo mozna się przy wywoływaniu nieźle zdziwić:P
Piosenka na dziś: Strachy Na Lachy – Raissa <przypadek, akurat jej słucham, nie myslcie sobie za dużo>
Rybsko
more...
paź
Jako pierwsza z klasy miałam śpiewać solo tydzień temu, zemsta Stańczaka – dowiedział się, że nie znam nazw strunxD I nwet się cieszę, miałam to już za soba. Dziś śpiewała reszta klasy. Jaki stressss, no ja nie wiem czmeu, jak sama miałam śpiewać to podeszłąm do tego na luzie, ja cały czas coś śpiewam, więc wiedza jak fałszuje. A teraz to kurcze, jak widziałam, jak się Basia zwija w ławce powtarzając tekst to mnie taka trema wzięła:P No do czego to dochodzi, że się będe stresować za kogoś;P
Był dzisiaj sks. Jak zwykle ćwiczyłam z Barbasią. Rozgrzewka, atak, zagrywka i podział na zespoły. Tego bałam sie najbardziej:/ ja chciałam sobie grać z dziewczynami tzn. z Anką, Cylkiem Basią itd na jedneym boisku, bo na drugim grały te lepsze, te które trenują też we wtorki. Tydzień temu, jak Agnieszka Kolasa poszła na różaniec pani kazała mi wejść za nią. omG! No niby znam tam wszytskich całkiem dobrze (Szafka, lama, Gąska itd) ale one widziały jak grałam w podstawówce. A wtedy grałam. W pierwszej klasie nie chodziłą na żadne sksy ani nic, harcerstwo zabierało mi 90% wolnego czasu. I kurde jaka ja jestem opuźniona w rozwoju teraz..
I tym razem cholyra to samo! Znów:
p. Żugaj: dobra drugie boisko: 3 klasy plus Klaudia Lupa. Na druga strone siatki dziewczyny wtorkowe z pierwszej.. AA no i jeszcze Paulina biegiem na boisko! No przecież już gracie!
wr… no wiem, wiem że jak gram z lepszymi od sobie to sie ucze. Ale ja jestm zepsute dziecko i wole sobie grac z nie-wtorkowymi-dziewczynami, bo tam jak gram z nimi – to im to jak najbardziej pasuje. Ale te? Popatrzyły na mnie „Jak ona się nazywa? Przyszła niska, gruba i jeszcze nam ją na atak dała”
yyy ale grałam w przeświadczeniu, że się rozwijam:P
Więc przytłumienie nie trwało długo i moje ADHD wróciło:P
Ale najwięszą zakałą zespołu nie byłam, to sukces!xD
Dałam popis leżenia na parkiecie, no co ja poradze na to, że Szafa miała to brać i leci i kurde drze sie: PAAAAULINA BIEEEERZ TO! No i leze. Ale wzięłam:P Wywaliłam sie chyba z 6 razy, raz poleciałam pod siatką i wleciałam na drugie bosiko toczące sie:P a raz biegłam przez całą sale mało nie potrąciłam Basi po drodze, bo poleciałam na ich boisko:P
Więc jak widać poziom mojgo grania jest elitarny:D
tak jak poziom tej notki, wrrr.. możecie nie dawać komentarzy. Dno.
ryba
more...